Zygmunt Majchrzak – „Postęp nie rodzi się z jednomyślności, ale ze ścierania różnic”

Jest Pan doświadczonym samorządowcem. W tej kadencji jest Pan wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej. Proszę przypomnieć naszym czytelnikom jak wyglądała Pańska działalność samorząd owa w poprzednich latach.
Zaskoczę wielu czytelników tym, że moją działalność samorządową rozpocząłem w 1978 roku, kiedy to zostałem radnym Rady Narodowej Miasta i Gminy Swarzędz. W kadencji 1984-1988 byłem także wiceprzewodniczącym tamtej rady. To były zupełnie inne czasy a wybory z obecnymi nie miały prawie nic wspólnego. Radni za swoją działalność nie otrzymywali żadnej diety.
W 1998 roku zaproponowano mi start w pierwszych wyborach do Rady Powiatu Poznańskiego. Lista SLD z której startowałem zdobyła wtedy w Swarzędzu trzy mandaty. W kolejnej kadencji gdy liczby radnych zmniejszono do 29 byłem przewodniczącym Komisji Rewizyjnej a także przewodniczyłem Klubowi Radnych SLD, który był wtedy największym klubem w radzie.
W 2010 roku zostałem wybrany do Rady Miejskiej w Swarzędzu i zostałem przewodniczącym Komisji Gospodarczej. Przewodniczyłem też Klubowi Radnych „Nasza Gmina”, który liczył 11 a na końcu kadencji 10 radnych. Obecnie jestem wiceprzewodniczącym Rady Miejskiej.

W wyborach samorządowych startował Pan do Rady Miejskiej z Komitetu Wyborczego Anny Tomickiej. Jak ocenia Pan współpracę różnych grup radnych w Radzie Miejskiej i współpracę z burmistrzem?
Nie mogę podjąć się oceny współpracy rożnych grup radnych w Radzie Miejskiej bo jej po prostu nie ma. Rządząca koalicja jest tak pewna swojej siły, że praktycznie traktuje nasz klub jako coś co istnieje ale z czym liczyć się nie ma potrzeby. Przecież nasz lider przegrał wybory 142 głosami i powinniśmy siedzieć cicho. Ta sytuacja nie oznacza, że radni naszego klubu nie mają bardzo poprawnych relacji z wieloma radnymi innych klubów. W komisjach rady ale też na gruncie towarzyskim tych podziałów nie widać.
Co do współpracy z burmistrzem to odnoszę wrażenie, że opozycja, która w pełnym rozumieniu tego słowa i tak na dzień dzisiejszy nie istnieje, nie jest burmistrzowi potrzebna. Najlepszym dowodem jest to, że w tej kadencji nie mieliśmy się jeszcze okazji jako klub z burmistrzem spotkać.

Jaki okres Pana pracy w samorządzie dał Panu najwięcej satysfakcji i dlaczego?
Wydaje mi się, mimo wszystko, że jednak działalność w Radzie Powiatu. To były zupełnie nowe wezwania a więc nie mogliśmy opierać się na doświadczeniach poprzedników. Już w pierwszej kadencji przeforsowaliśmy budowę szkoły średniej w Swarzędzu, Jako trzeci powiat w kraju wprowadziliśmy pojemniki do segregacji odpadów i miałem w tym swój osobisty udział. Jedno jeszcze chcę podkreślić. Wśród dziesiątek spraw które rozpatrywaliśmy w Komisji Rewizyjnej. Często stwierdzaliśmy winę starosty i nikt nigdy nie miał o to pretensji.
Dobrze wspominam ubiegłą kadencje, kiedy przewodniczyłem Komisji Gospodarczej. Zgłaszaliśmy co roku dziesiątki istotnych wniosków, które w większości zostały zrealizowane ku zadowoleniu naszych mieszkańców. Wiele zgłaszanych problemów rozwiązaliśmy po wizjach lokalnych. Jako pierwsi przyjęliśmy na komisji stanowisko w sprawie obniżenia opłat za odbiór odpadów. To stanowisko przyjęła cała rada a następnie rady innych gmin należących do GOAP-u. Spowodowało to obniżenie proponowanych początkowo stawek o jedną trzecią. Zgłaszaliśmy poprawki do budżetu, które były przyjmowane. Jedna z nich spowodowała, że o rok wcześniej będziemy mieć zmodernizowany kompleks boisk. Wytyczyłem i opisałem Swarzędzki Pierścień Rowerowy. Skutecznie walczyliśmy o to aby wszystkie linie autobusowe na terenie gminy przebiegały po asfaltowych drogach.

Jakie, według Pana, najważniejsze problemy gminy powinna rozstrzygnąć Rada Miejska w ciągu najbliższych 2 lat tej kadencji
Dynamiczny rozwój budownictwa mieszkaniowego na terenie Gminy Swarzędz niesie za sobą problemy komunikacyjne. Każdy wybierając nowe miejsce swojego zamieszkania chciał by bez kłopotów dojechać do pracy czy szkoły. Z tym będą coraz większe problemy. Tak więc inwestycje drogowe, nie tylko w najbliższych dwóch latach, będą najważniejsze. Musimy rozstrzygnąć, które zadania i w jakiej kolejności realizować. Widzę też potrzebę wyhamowania systematycznego wzrostu wydatków na oświatę. Mam na myśli procentowy wzrost do ogólnych wydatków budżetu a także w stosunku do otrzymywanych subwencji. W przeciwnym razie może nam zabraknąć środków na planowane inwestycje.

Jakie są najważniejsze potrzeby Pańskiego okręgu wyborczego?
Mój okręg wyborczy obejmuje wsie Gortatowo, Łowęcin i Uzarzewo. Potrzebna jest w tych wsiach dokończenie kanalizacji, najlepiej w ramach kolejnych etapów programu „Puszcza Zielonka”. Oczekujemy rozpoczęcia modernizacji drogi w ciągu ulic Pszennej i Grudzińskiego. Gortatowo powinno mieć też dobry dojazd od drogi Swarzędz – Kobylnica w dolinie rzeki Cybiny. Istniejąca w tej dolinie ścieżka rowerowa powinna być przedłużona do Uzarzewa. Kontynuować należy dobrze dotychczas realizowany plan budowy oświetlenia ulic w tych wsiach. Plusem jest, że wszystkie wsie mają świetlice i tylko w Łowęcinie świetlica wymaga rozbudowy.

Jest Pan znanym popularyzatorem i aktywnym uczestnikiem wycieczek rowerowych, Jak ocenia Pan infrastrukturę rowerową gminy i jakie pracy winny zostać wykonane w tej dziedzinie w pierwszej kolejności.

W zakresie infrastruktury rowerowej mamy jeszcze wiele do zrobienia. Wspomniałem już o Swarzędzkim Pierścieniu Rowerowym, który powinien zostać oznakowany. Rower coraz częściej służy nie tylko do celów rekreacyjnych lecz także jako środek komunikacji. Widzę, że setki osób dojeżdża do pracy lub szkół. Pilnym zadaniem jest, aby ścieżką rowerową przy trasie 92 można było dotrzeć do Volkswagena. Potrzebne są ścieżki rowerowe wzdłuż ulic Rabowickiej i Transportowej. Cieszy mnie, że wkrótce dojedziemy ścieżką rowerową ze Swarzędza do Kobylnicy. Dla celów rekreacyjnych powinny powstać ścieżki rowerowe po obu stronach rzeki Cybiny do samego Uzarzewa. Nie zawsze trzeba budować nowe ścieżki. Można wyznaczyć kolejne trasy rowerowe na terenie gminy po istniejących drogach.

Czego należy w Nowym Roku życzyć radnemu Zygmuntowi Majchrzakowi?
Tego, żebyśmy pamiętali o tym, że postęp nie rodzi się z jednomyślności, ale ze ścierania się różnic. Abyśmy mieli swoje zdanie, ale też doceniali zdania innych, opierają się na prawdzie i wzajemnym poszanowaniu. Byśmy pamiętali też o dokonaniach innych, aby kiedyś o nas nie zapomniano. Chciałbym, aby moje plany i zamierzenia związane z Nowym Rokiem w dużej części udało się zrealizować. Życzenia zdrowia i trochę szczęścia są do tego potrzebne.
rozmawiał pch

Print Friendly, PDF & Email