MAGICZNA I EGZOTYCZNA BIRMA

Walka o niepodległość Birmy, przemiany polityczne, społeczne i gospodarcze, życie codzienne, tradycyjna kuchnia oraz wielość plemion pretendujących do zdobycia władzy – o tym i wielu innych, równie interesujących zagadnieniach, opowiadał w piątkowe popołudnie podróżnik z Poznania, Krzysztof Deszczyński. Spotkanie, zorganizowane przez Ośrodek Kultury, przybliżyło uczestnikom odległy zakątek świata położony nad malowniczą Zatoką Bengalską.

Krzysztof Deszczyński jest aktorem, scenarzystą, reżyserem, fotografem i podróżnikiem uzależnionym od Azji. W Birmie był czterokrotnie, zawsze w styczniu. Przez kilka lat obserwował życie codzienne mieszkańców tego azjatyckiego kraju, a także poznawał jego kulturę, tradycję i obyczaje. Podczas piątkowego spotkania opowiedział o trudnej sytuacji poszczególnych plemion żyjących w Birmie – a jest ich niemało, bo aż 160 i wszystkie miałyby ochotę objąć władzę absolutną. Wielokulturowość Birmy oraz różnice religijne często prowadzą do asymilacji, konfliktów i przemocy.

Prezentacja Krzysztofa Deszczyńskiego była kolorową, ciekawą, a jednocześnie smutną opowieścią o Birmie obserwowanej przez autora w latach 2010-2013. Historie, anegdoty, wspomnienia zilustrowane zostały niebanalnymi zdjęciami, ukazującymi Birmę jako kraj wielokulturowy, barwny, piękny i nieobliczalny, a jednocześnie stojący przed ogromnymi wyzwaniami spowodowanymi odejściem wojska od władzy i zachodzącymi przemianami społecznymi oraz politycznymi.

Birma Krzysztofa Deszczyńskiego to kraj ludzi życzliwych, gościnnych, przyjaznych, a przede wszystkim otwartych na otaczający świat. Doskonale zobrazował to cykl fotografii pokazanych przez Krzysztofa Deszczyńskiego na zakończenie spotkania. Zdjęcia zostały wykonane nad Zatoką Bengalską, gdzie na jednej plaży wspólnie odpoczywali przedstawiciele różnych plemion, różnych grup społecznych i różnych wyznań. Wspólnie, bez przemocy i wrogości, co rodzi nadzieję, że pokolenie młodych Birmańczyków zbuduje społeczeństwo oparte na jedności narodowej, tym samym akceptując i pielęgnując różnice etniczne czy religijne.

Czerwcowe spotkanie zatytułowane Kolory Deszcza… Birma przyciągnęło do Sali konferencyjnej Ośrodka Kultury w Swarzędzu miłośników dalekich podróży oraz sympatyków odległych, egzotycznych zakątków świata. Mamy nadzieję, że już wkrótce ponownie spotkamy się z podróżnikiem, który zabierze nas w podróż do miejsc mniej lub bardziej odległych, barwnych, interesujących oraz inspirujących.

Rohingya są bardzo kolorowi. Przypominają mi Romów, którzy de facto są grupą etniczną pochodzenia indyjskiego. Z bardzo biednego Bangladeszu do równie biednej Birmy uciekają Rohingya i podejmują każdą pracę, której buddyści nie chcą wykonywać. Dzieci noszą wodę z publicznej studni. Kobiety budują chodniki gołymi rękami. A mężczyźni od rana wynajmują się do wyładunku ryby.
Dobijamy do brzegu. Po stromych schodach wyciętych w glinianym zboczu dostajemy się do wioski. Kilka bambusowych domków. Czarne z białymi łatami świnie chodzą sobie w poszukiwaniu jedzenia. Dzieci ciekawskie pierwsze witają ” gości ” okrzykami i śmiechem. W tej wiosce żyją trzy kobiety z tatuażami. Są. Idą powoli w stronę dużego stołu z ławkami.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *