Klęska Unii w Trzciance

Seria trzech zwycięstw z rzędu w wykonaniu Unii Swarzędz została brutalnie przerwana. „Niebiesko-biali” przegrali w Trzciance z Lubuszaninem aż 0:5.

– Czuliśmy, że nie będzie to łatwy mecz – mówił po ostatnim gwizdku trener swarzędzan Jakub Ostrowski. Obawy szkoleniowca w batalii z Lubuszaninem sprawdziły się w najgorszym możliwym wymiarze. Przez całą pierwszą odsłonę była widoczna przewaga gospodarzy. Skutkiem czego „Lubu” na przerwę schodził z trzema golami zaliczki.

W drugiej połowie po dokonaniu przez trenera Ostrowskiego dwóch zmian gra się wyrównała.  – Wiadomo, że zespołowi z Trzcianki grało się łatwiej, bo miał już trzy bramki do przodu – wyjaśniał „Ostry”. Przez dłuższy czas nie udało się gościom odrobić ani jednego trafienia, więc przeszli na ustawienie z trzema obrońcami.

Efekt był jednak odwrotny od zamierzonego. W ataku wciąż brakowało jakości, a w obronie zrobiło się więcej miejsca dla przeciwników. Podopieczni Jarosława Feciucha bezlitośnie to wykorzystali, strzelając dwa gole w końcówce i ustalając wynik meczu na 5:0 dla zeszłorocznych mistrzów ligi.

– Zabrakło nam argumentów zarówno w defensywie jak i ofensywie, by przeciwstawić się Lubuszaninowi – tłumaczył porażkę pierwszy szkoleniowiec SKS-u. – Myślę, że teraz czas trzeba poświęcić na to, żeby wnioski z tego spotkania przekuć w zajęcia treningowe i przygotować się do kolejnego meczu – zakończył.

Lubuszanin Trzcianka – Unia Swarzędz 5:0 (3:0)

Skład Unii: 1. Andrzej Budnik – 20. Piotr Babuszkiewicz (65′ 21. Kacper Sztuba), 3. Jakub Dohnal, 13. Tomasz Neumann, 14. Patryk Pawłowski – 11. Dominik Nowacki (45′ 4. Jakub Marzyński), 8. Filip Soboń (80′ 20. Patryk Piasek), 15. Przemysław Halasz, 7. Tomasz Węcławek, 10. Mateusz Świergiel (45′ 17. Mikołaj Nowak) – 9. Krzysztof Stępiński.

Jan Piechota, Fot. Irek Pindral

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.