Rower miejski i zniżki dla mieszkańców: wybory 2018

Wybory samorządowe zbliżają się wielkimi krokami, a do rozstrzygnięcia tego, kto nas będzie reprezentować przez następne pięć lat dojdzie już za kilka dni. Kandydaci rozdają ulotki, czy też „upiększają” nasze otoczenie swoimi plakatami wyborczymi. Niektórzy z nich starają się prezentować swój program również za pośrednictwem mediów społecznościowych. Bardzo interesująco wygląda rywalizacja w okręgu nr 2 – w północnej części Swarzędza oraz w centrum miasta.

Jednym z kandydatów do Rady Miejskiej w tym okręgu jest Adam Choryński. Pracownik Polskiej Akademii Nauk startuje jako jedynka na liście nr 1, czyli Bezpartyjnych Samorządowców. W prezentowanym przez siebie programie, czy to za pośrednictwem Facebooka czy poprzez ulotkę, nie obiecuje budowy dróg albo wiaduktów: „Zwyczajnie zdaję sobie sprawę z tego, jakie możliwości i kompetencje ma radny, a tak potężne inwestycje jak choćby tunel pod torami muszą być rozsądnie zaplanowane i skoordynowane z działaniami władzy wykonawczej. Zresztą tunel w ul. Tabaki jest już kwestią czasu” – odpowiada A. Choryński.

W jego programie są za to dwa ciekawe rozwiązania. Pierwszym jest system rowerów miejskich. Kandydat na radnego chciałby, by podobnie jak w Poznaniu, po mieście można było podróżować wypożyczanym w zautomatyzowanych stacjach rowerem. Pod wpisem na ten temat na profilu Adama Choryńskiego na Facebooku rozgorzała spora dyskusja na temat potencjalnych lokalizacji stacji, które miałyby umożliwić bezkosztowy wynajem i przejazd pomiędzy różnymi miejscami w mieście, jak np. dworzec PKP, swarzędzka pływalnia albo osiedla. Pojawiły się też głosy, że najpierw trzeba się zająć infrastrukturą, a dopiero potem instalować stacje roweru miejskiego. Adam Choryński odpowiada: „Oczywiście, infrastruktura jest ważna, samemu marzą mi się piękne ścieżki, ale to sporo kosztuje, a ich brak wcale nie powoduje, że nie można by było skorzystać z takiego roweru, by np. podjechać z os. Czwartaków nad jezioro, albo jadąc do pracy pociągiem skorzystać z tej formy komunikacji by dostać się na dworzec. Jest bardzo wiele mniej ruchliwych ulic w Swarzędzu, po których można komfortowo i bezpiecznie jeździć rowerem”.

Drugą wartą odnotowania propozycją jest karta mieszkańca Swarzędza. A. Choryński uważa, że każdy mieszkaniec, który autentycznie płaci podatki na terenie gminy, powinien mieć zniżki na szereg miejskich usług. Na swoim profilu podaje przykłady tańszych biletów na pływalnię, zniżek na koncerty, czy nawet tańszych biletów w Swarzędzkiej Komunikacji Autobusowej. „Swarzędz mógłby sporo zyskać na takim rozwiązaniu, przecież w gminie mieszka sporo osób, które nie są u nas zameldowane, a jednak korzystają z miejskiej infrastruktury. Taka karta zachęciłaby do formalnego związania się z naszym miastem, zasilając budżet gminy swoimi podatkami, a w zamian dawałaby spore ulgi i zniżki. To jest sytuacja, w której każdy wygrywa i mieszkańcy i miasto!” – zauważa Choryński. I rzeczywiście, takie rozwiązania, czy to pod postacią karty mieszkańca, czy innego dokumentu sprawnie funkcjonują w różnych miejscowościach w Polsce (np. Tarnowo Podgórne, Kalisz, Lesznowola) i pewnie będą się rozprzestrzeniać. Chyba warto by Swarzędz nie został w tyle.

To właśnie w niedzielnych wyborach, 21 października, zdecydujemy jak będzie zmieniało się nasze najbliższe otoczenie. Dlatego nie pozwólmy innym zadecydować za nas i udajmy się do lokali, niezależnie od tego, jakie kto ma poglądy. Teraz piłka jest po naszej stronie, nie zmarnujmy tej okazji.

B. Krzyżaniak

(fot. publiczny profil Facebook A. Choryńskiego)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.

%d bloggers like this: